Książka
"Jak zwierzęta śpią?" pierwotnie została opublikowana w
2012 roku przez czeską oficynę Baobab, a w Polsce ukazała się
nakładem wydawnictwa Muchomor kilka dni temu (marzec 2017 r.). Jest
to niezwykle efektowna pozycja popularnonaukowa, w której prym wiodą
ilustracje (Marie Štumpfová), choć zgrabne, zwięzłe i
niepozbawione humoru notatki (Jiří Dvořák) o sennych bohaterach
też mają wielki urok. Przekład Julii Radziwiłł wypadł lekko, w
tekście pojawiają się przyjemne dla ucha i wyobraźni poetyckie
porównania (jak głębiny morza i snu) oraz praktyczne objaśnienia
działania organizmu zwierzęcia (na przykład klapki na nosie foki
lub zrogowaciałego naskórka na kolanach wielbłąda).
Mocno
uczepiwszy się gałęzi, paw składa ogon, pochyla głowę i zasypia
– jakby naraz zamknął tysiąc par oczu.
Autor
tekstu i tłumaczka, łącząc zrozumiały wykład popularnonaukowy z
marzycielskim nastrojem dobranocki, osiągnęli niełatwy cel: oto
czytamy książkę ładnie brzmiącą, przystępną i ciekawą dla
każdego członka rodziny, od malucha po seniora rodu.
Pyton
zielony przesypia cały dzień. Znajduje sobie gałąź, okręca się
wokół niej dwa razy i kładzie głowę pośrodku zwojów. Jakby
sobie ze swojego ciała uplótł gniazdo.
Również
ilustracje równoważą wartości artystyczne i informacyjne:
zwierzęta przypominają te prawdziwe, jak na ilustracjach (lub
rycinach) w tradycyjnych książkach przyrodniczych, a zarazem ujęte
zostały w zachwycającej kolorystyce, z wykorzystaniem techniki
rysunku atrakcyjnej dla dzisiejszego małego czytelnika. Zresztą
stylistyka ilustracji cieszy oko wszystkich domowników, każdy w
naszej rodzinie ma w tej książce swojego ulubieńca. Pojawiają się
tu różne natężenia kolorów – takie charakterystyczne dla
świtu, pełni dnia, zmierzchu i nocy; zimy, wiosny, lata i jesieni;
upału i mrozu – oraz rozmaite legowiska, od całkiem dzikich do
zupełnie udomowionych, niemal ludzkich pieleszy.
Czytelnik
może na różne sposoby porównywać opisane i narysowane zwierzęta,
a wyniki zestawień będą czasem zaskakujące, bo ktoś może na
przykład uznać, że metoda snu pelikana bardziej przypomina
odpoczynek lisa niż jerzyka, choć mogłoby się zdawać, że
wszystkie ptaki śpią tak samo.
Gdy
zapada zmrok, gromada ptaków wzlatuje najwyżej, jak umie. Potem
ptaki rozkładają skrzydła i powoli szybują w dół, pogrążone w
ciemności i drzemce. Ale nie całkowicie: pół ich mózgu śpi, a
druga połówka pilnuje, czy nie zbliża się ziemia albo jakiś
drapieżnik...
Autorzy
przedstawili nam 16 zwierząt, które śpią w ciekawy sposób:
wyjątkowo krótko albo zaskakująco długo, często, w dziwnych
miejscach i pozycjach. Kto nie znał tych zoologicznych ciekawostek,
ten podczas lektury nieraz zakrzyknie: "wow!". Z książki
dowiemy się, czy zwierzęta śnią, czy lepiej drzemać samemu, czy
może raźniej głęboko spać w grupie, kto układa się do snu tam,
gdzie się bawi, je, chodzi, pełza lub pływa, a kto potrzebuje
łóżka lub... nawet kilku. Zbadamy, kto uważa, że można spać na
otwartej przestrzeni, a według kogo bezpieczniej jest się ukryć
lub przynajmniej przykryć. A czy jest jakieś zwierzę, któremu
nikt nie może zagrozić, nawet w trakcie snu? Zobaczymy też, jak
jaśnieje poranek w Afryce, a w jaki sposób zmierzcha się w Azji. A
teraz wybierzcie, czyj sen jest najbardziej spektakularny.
Tylko
od czytelnika zależy, ile czasu spędzi z książką "Jak
zwierzęta śpią?", czy wystarczy mu jednorazowa lektura i
przyswojenie wiadomości, czy też podejmie własne obserwacje i
zestawienia. Zaś ilustracje pozwolą wczuć się w sytuację
śpiochów i śnić kolorowo o różnych zakątkach świata, od
sawanny po lodowce, nie pomijając własnego ogródka.
Bożena
Itoya
Jak
zwierzęta śpią?, narysowała Marie Štumpfová, napisał Jiří
Dvořák, przetłumaczyła Julia Radziwiłł, Muchomor, Warszawa
2017.
