W podobnym duchu książka się kończy: spodziewamy się łatwego finału w stylu „i odtąd żył długo i szczęśliwie”, tymczasem dostajemy zaledwie nadzieję. Niedopowiedzenia w poetycko-filozoficznym stylu są bardzo charakterystyczne dla prozy Widłaka, czytelnikom znanego przede wszystkim jako autora cyklu o Panu Kuleczce
Choroba i śmierć, jako temat w literaturze dla dzieci, pojawiają się ostatnio coraz częściej na kartach wydawanych w Polsce książek. I bardzo dobrze, gdyż są to sprawy bliskie każdemu człowiekowi, o których jednak wciąż trudno rozmawiać. Paradoksalnie także i w „Dwóch sercach anioła” widzimy, że bohaterowie nie zawsze potrafią się z tym zmierzyć.
Nawet „anielska” pielęgniarka Asia pod szorstkim „proszę tak nie mówić” próbuje odsunąć od chorego myśli o śmierci, gdy umierający profesor Felicjan próbuje żartem oswoić swoje odejście. Nasuwa się refleksja, że tak naprawdę to dorośli mają problem z mówieniem o śmierci, podczas gdy dla dzieci sprawa jest znacznie prostsza, choć równie dramatyczna.
Ważny w książce Widłaka jest również motyw przyjaźni samotnego dziecka ze starszą, chorą osobą. Zetknięcie dwóch słabości daje obu bohaterom siłę i jest cennym darem.
Pięknym dopełnieniem książki są ilustracje Pawła Pawlaka, utrzymane w kolorystyce czerwono – granatowej i konwencji dziecięcego rysunku. Oszczędna kreska i bogata symbolika obrazków, inkrustowanych fragmentami tekstu, doskonale wpisuje się w powściągliwą narrację, prowadzoną z perspektywy Romka. „Napisz o tym, co jest ważne”, prosił chłopca umierający profesor. Przeczytajmy więc o tym naszym dzieciom.
Agnieszka Jeż
Od wydawcy:
"Dwa serca anioła" pokazują Wojciecha Widłaka - autora "Pana Kuleczki", "Wesołego Ryjka" i innych pogodnych książeczek - z trochę innej strony. Ale mimo poważnego problemu, jaki został tu poruszony, jest to książka pogodna i budząca nadzieję, pełna typowego dla autora, czułego humoru.
Ilustracje Pawła Pawlaka, w charakterystycznej - dwutonowej - i nietypowej dla artysty kolorystyce, stanowią ciekawą interpretację opowieści.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz