Historia, którą opowiada nam Autor, jest niemal niewiarygodna: oto stacjonujący w Iranie żołnierze 22. Kompanii Zaopatrywania Artylerii „adoptują” małego, osieroconego niedźwiadka, kupując go od miejscowego chłopca. Miś jest jeszcze oseskiem, niesamodzielnym, wygłodzonym, jego mama została prawdopodobnie zastrzelona. Zostawić zwierzątko bez pomocy oznaczałoby skazać je na śmierć. Żołnierze więc zaopiekowali się niedźwiadkiem, chociaż z początku w tajemnicy przed dowódcą – miś to przecież nie piesek ani kotek, wyrasta na ogromne zwierzę. Jak go karmić, jak przewozić? Wojna nie jest sprawą zwierząt, chociaż nieraz zostają jej ofiarami.
Wojtek, bo takie imię dostał miś, prędko podbił serca wszystkich żołnierzy. Jednego z nich wybrał sobie na opiekuna – „zastępczą mamę”. Do niego przybiegał przytulać się i ssać ręce, gdy się czegoś przestraszył. Z reszta żołnierzy również się zaprzyjaźnił. Wydaje się nieprawdopodobne, ale przemierzył z nimi cały szlak bojowy 2. Korpusu Polskiego! Wielki niedźwiedź, który jeździł w szoferce ciężarówki, płynął statkiem, nosił ładunki i uwielbiał piwo, które dawali mu nieraz żołnierze. Wychowywany przez nich od małego dostosował się całkiem do świata ludzi. Ciekawe, zastanawiałam się nieraz podczas czytania, co taki niedźwiedź mógł pomyśleć o człowieku, biorąc wojenną rzeczywistość za normalną?
Podobne pytanie, zresztą, mogłyby sobie zadać inne zwierzęta, chociażby konie, niegdyś masowo wykorzystywane na wojnach. Człowieku, kim jesteś, co robisz?
Autor książki przywołuje i podkreśla jednak szczególnie pozytywny aspekt całej tej „przygody z misiem”: jest to tak naprawdę pełna ciepła i humoru opowieść o przyjaźni ludzi i zwierząt, o ich bezinteresowności i poświęceniu. Nie epatując okrucieństwem wojny Lasocki zdołał przedstawić wielki trud i cierpienie towarzyszące walce o wolność. W kontekście powojennych losów Armii Andersa to szczególnie ważny znak, a sama książka, tłumaczona na wiele języków, jest świadectwem polskiego wkładu w niepodległość Europy.
Cenne są liczne didaskalia zawarte w książce: kronikarskie uwagi historyczne wraz z rozkładaną mapą, noty na temat autora i okoliczności powstania historii o Wojtku. Do tego wspaniała szata graficzna: ilustracje Jana Bajtlika, archiwalne zdjęcia oraz stylizowane napisy i paginacja.
Piękna i unikalna książka…
Agnieszka Jeż
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz