cudanakiju.pl

cudanakiju.pl

poniedziałek, 11 lutego 2013

Uśmiechnięta Planeta


Panią profesor Joannę Papuzińską miałam przyjemność poznać osobiście, pochwalę się. Jest wspaniałą
osobą, a to, czym emanuje przede wszystkim, to ciepło, spokój i uwaga, jaką obdarza świat i ludzi. A zarazem wielka rzeczowość i konkretne podejście do tematu – nasza rozmowa dotyczyła książek i odbyła się na uniwersytecie przy okazji wykładu, na w którym brałam udział jako słuchaczka. W końcu pani Papuzińska jest nie tylko autorką poczytnych książek, które towarzyszyły mojemu dzieciństwu i które pisze do tej pory, ale także profesorem bibliotekoznawstwa, zaangażowaną szczególnie głęboko w temat twórczości literackiej dla dzieci. Zna pisanie jako teoretyk i praktyk. Jak to się wyraża więc w jej książkach, możemy zapytać.
Ano otwórzcie pierwszą z brzegu, chociażby wydaną ostatnio przez łódzką LiteraturęUśmiechniętą Planetę i inne czarodziejskie opowieści”, dowcipnie zilustrowaną przez Jolę Richter-Magnuszewską. Historie, które przeczytamy w tej książce, dzieją się w okolicznościach dobrze znanych dzieciom: w domu, w szkole, na biwaku. Są mocno osadzone w rzeczywistości, konkretne, a jednocześnie z ciepłym przebłyskiem magii, która całkowicie zmienia przedstawiony świat. Czarodziejskimi przymiotami mogą zostać obdarzone najzwyczajniejsze przedmioty, jak, na przykład, stara klepka, czy wysłużony samochód. Niekiedy jednak autorka puszcza do nas oko, jak w opowieści o tajemniczym staruszku, gdzie rzekomo czarodziejski element historii zostaje niespodziewanie zdemaskowany… albo ostatecznie zgoła niepotrzebny, jak w ostatnim opowiadaniu.
W realnej scenerii rola elementów magicznych jest określona wyraźnie: dynamika historyjek zawsze kieruje akcję w stronę punktu wyjścia. Magia pozostaje tylko przebłyskiem, wydarzeniem przeobrażającym bohaterów, a najważniejsze, jak konstatujemy, pozostaje to, co rzeczywiste. Takie przesłanie – o mocy wyobraźni, zmieniającej rzeczywistość – można chyba odczytać z książek pani Papuzińskiej. Siadamy do czytania, na chwilę odrywamy od ważnych spraw i problemów, a już za chwilę powracamy (bo opowiadania są krótkie). Tyle, że zmienieni, zainspirowani, w jakiś sposób magicznie dotknięci… Wypróbujcie sami, to działa!
Agnieszka Jeż
Od wydawcy: To właśnie tutaj mieszka Antek, który wreszcie zaczął się sam ubierać, pomagając sobie przy tym zaklęciami. Tu, w na pozór zwykłej szkole, pracuje druhna ciotunia, która czaruje, kiedy nikt nie patrzy. To z tutejszego planetarium można… wylecieć hen wysoko, w kosmos! Każdego dnia na naszej planecie dzieje się coś niesamowitego. I jak tu się nie uśmiechać?

2 komentarze:

  1. Świetna i bardzo zachęcająca recenzja, coś dla mojego synka. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dziękuję...
    Agnieszka Jeż

    OdpowiedzUsuń